Strona:Ulicą i drogą.djvu/049

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


PUCHY MLECZOWE



Już przekwitł złoty mlecz
Wśród szmaragdowej trawy
I wiatr unosi precz
Puch lekki i srebrnawy;
 
Taneczny snuje krąg
I dalej wciąż i dalej —
Wśród łanów i wśród łąk,
Śród ogrodowych alej.
 
Cichutki, drobny chwast
Jak senne mknie zjawisko —
Nad krzewem, pełnym gniazd,
Co piskląt są kołyską...

Pisklęta cicho śpią —
Ptaszka je przygarnęła,
Nad dziatwą czuwa swą,
Kołyskę im wyścieła...

1922