Strona:Tryumf.djvu/163

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


— Niespodzianie, ale trafnie postawiłaś tę kwestyę, moja kuzynko. Rody zaczynają tylko rycerze. Więc nawet tacy Bonapartowie są dziś, nawet bez tronu, książętami krwi dlatego, że ich przodek, acz niedawny, był wojownikiem. Wszystkie znakomite rody z krwi własnej, z bohaterstwa wzięły początek. To też duma arystokratyczna jest najbardziej usprawiedliwioną, a może jedynie usprawiedliwioną dumą na świecie. Pochodzi ona z poczucia szlachetnej rycerskiej krwi, jaka płynie w naszych żyłach. Bo proszę, z czego znów tak naprawdę dumny ma być uczony, poeta, artysta, filozof? Ma zdolności, czy talent, bo mu je Pan Bóg dał. Ale gdy się pomyśli o bohaterstwie swoich przodków, o rycerskim, rzecz można, lwim początku rodu, z którego się pochodzi... Pod tym względem nasze polskie rody do najświetniejszych i najczystszych należą. Rogami musiał bóść i piersi nadstawiać, kto się Bawołem pieczętuje...

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

„Kiedy po tak niesławnej śmierci jaśnie wielmożnego wojewody, pana mego, do zamku powróciwszy, do służb jaśnie wielmożnej wojewodziny i jej dzieci, czas wolniejszy miałem: jąłem stare papiery w skrytkach chowane wertować, ile że nikt mnie nie kontrolował i oto com na pergaminie wyczytał: Janowi Skurczybykowi rodem z Tatarowa wiernemu rękodajnemu naszemu za dłu-