Strona:Thomas Carlyle - Bohaterowie.pdf/81

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


rem wypisano. Istotnie, można przypuścić, że ta praca nieżydowskiego jest pochodzenia; tyle w niej panuje wzniosłej ogólnoludzkości, zupełnie różnej od szlachetnego nawet patryotyzmu lub sekciarstwa. Wzniosła to księga, księga wszystkich ludzi! Jest to nasze najpierwsze, najdawniejsze postawienie kwestyi bez końca o przeznaczeniu człowieka i bożych drogach ku niemu na tej ziemi. A wszystko dokonane takim swobodnym i szerokim zarysem, wielkie w swej szczerości i prostocie, w swej melodyi epicznej i spokoju rezygnacyi. To jest oko, co widzi, i serce, co pojmuje ze słodyczą. Jest to rzecz tak ze wszech miar prawdziwa, taki prawdziwy pogląd i widzenie rzeczy, zarówno materyalnych, jak i duchowych. Naprzykład o koniu: „czyżeś odział gromem kark jego? — on się śmieje, kiedy jeździec kopią potrząsa.“ Wiele takich żywych portretów nie można już spotkać później. Szczytne tam cierpienie, szczytne pogodzenie się; jest to najstarsza z melodyj chóralnych, co wytrysły z serca ludzkości, a tak pełna słodyczy i tak wielka — jako noc letnia, jako wszechświat z morzami swemi i gwiazdami! Sądzę, że ani w Biblii, ani gdziekolwiek indziej nie napisano nic tak wielkiej wartości literackiej.
Najstarożytniejszym i najbardziej powszechnym przedmiotem czci u bałwochwalczych Arabów był kamień czarny, do dziś dnia przechowywany w Mekce, w budynku, zwanym kaabą. Diodor Sycylijski w sposób niemylny wspomina o tej kaabie, jako o najstarożytniejszej, najbardziej czczonej ze wszystkich świątyń swego czasu, czyli na pół wieku przed naszą erą. Sylwester de Sacy powiada, iż prawdopodobnie kamień ten jest aerolitem. W takim razie jakiś człowiek mógł