Strona:Thomas Carlyle - Bohaterowie.pdf/69

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


nie prowadzi nas do ściślejszego i jaśniejszego stosunku z przeszłością, z naszemi własnemi posiadłościami w przeszłości. Albowiem cała przeszłość — nie przestaję powtarzać tego uporczywie — jest posiadłością teraźniejszości. Przeszłość zawsze zawiera w sobie jakąś prawdę, a to drogocenną stanowi własność. Przeszłość — był to rozwój jakiejś innej strony wspólnej naszej natury ludzkiej w innym czasie i miejscu. Prawda obecna jest sumą wszystkich tamtych, a żadna z nich sama przez się nie stanowi wszystkiego, co się dotychczas z natury ludzkiej rozwinęło. Lepiej znać je wszystkie, niż je pomijać. „Ku której z tych trzech religij skłaniasz się wyłącznie?“ — pyta Meister swego mistrza. „Ku wszystkim trzem — odpowiada ten ostatni, — ku wszystkim trzem, albowiem przez zlanie się swoje tworzą one łącznie po raz pierwszy prawdziwą religię.“

(Środa, 5 maja 1840).