Strona:Thomas Carlyle - Bohaterowie.pdf/336

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


A jeśli jest prawdziwą, to nie jest-że ona właśnie tem, co należy wykonać? Najpotężniejszy w Anglii umysł praktyczny ośmielił się odpowiedzieć: Tak! Nazywam to zamiarem szlachetnym oraz — prawdziwym; i nie jest-że on istotnie, jeśli zrozumieć jego język, najszlachetniejszym z zamiarów, jakie zdołałyby powstać w sercu jakiegokolwiek męża stanu lub jakiegokolwiek człowieka? Przedsięwzięcie czegoś podobnego wielką było zasługą Knoxa, lecz Cromwell, ze swoim wielkim i prawdziwie zdrowym rozsądkiem, ze swojem doświadczeniem tego, czem był nasz świat — przedstawia pod owym względem, jak myślę, jedyne w historyi świata zjawisko. Czas jego uważam za punkt przełomowy protestantyzmu, za okres najbardziej bohaterski, jaki sądzonem było wytworzyć na tej ziemi „wierze w Pismo święte.“ Wyobraźcie sobie: oto jednemu z nas objawił się oczywisty sposób ostatecznego zapewnienia najbardziej stanowczego zwycięztwa dobru nad złem; oto ukazano nam, jako coś dostępnego, to wszystko, czego pragnęliśmy, o co błagaliśmy ze łzami, jako o dobro najwyższe dla Anglii i wszystkich ziem!...
Cóż robić? — muszę wyznać, że rozum lisi, z całą swoją mądrością, z właściwym sobie pośpiechem, z całą swoją zręcznością w demaskowaniu hipokrytów, zdaje mi się czemś bardzo nędznem Anglia posiadała jednego tylko takiego męża stanu, jednego tylko człowieka, o ile mogę dojrzeć, w którego sercu powstał taki właśnie zamiar, jedynego takiego człowieka za całe pięć wieków, — i tak go powitano. Zwolenników swoich liczył on na setki tudzież dziesiątki, a wrogów — na miliony. Tym sposobem Anglia cała