Strona:Thomas Carlyle - Bohaterowie.pdf/316

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Jego tryumfy w parlamencie, tryumfy w całym toku wojny, są tryumfami uczciwemi człowieka mężnego, w którego sercu tkwi więcej stanowczości, w którego głowie więcej światła, niż w sercach oraz głowach innych ludzi. Modlitwy jego do Boga, podziękowania mówione, składane przezeń Bogu zwycięztwa, który zachował go przy życiu i zawiódł tak daleko naprzód przez zgiełk wściekły walki, świat cały wstrząsającej, przez rozpaczliwe, jak się zdawało, wysiłki pod Dunbarem, przez grad pocisków śmiertelnych w tylu bitwach, — dziękczynienie po dziękczynieniu, aż do „dziękczynienia najwyższego“ za bitwę pod Worcester: w kalwiniście Cromwellu o sercu głębokiem wszystko to jest dobre i szczere. I musiało się to wydać obłudą wyłącznie próżnym, niedowiarkom Kawalerom, którzy wcale nie czcili Boga, jeno własne uczesania włosów, własne przyjemnostki lekkomyślne, tudzież pozory, — a żyli, bynajmniej nie rozmyślając o Bogu, gdyż żyli na świecie bez Boga.
To, że przyłożył on ręki do śmierci króla, nie potępia go ani o włos więcej w naszych oczach. Ważna to sprawa skazanie króla na śmierć! Ale raz wypowiedzieliście mu wojnę — w tem już tkwi wszystko; tak to, jak i wszystko inne, tkwi w owem wypowiedzeniu wojny. Rozpoczynając z nim wojnę, rzuciliście mu rękawicę, a więc bądź on, bądź wy musicie umrzeć. Zawarcie zgody jest wątpliwe; kto wie, może przyjdzie ono do skutku, — daleko prawdopodobniej wcale jej obie strony nie zawrą. Powszechnie uznano, iż parlament, zwyciężywszy Karola I go, nie posiadał żadnego środka postąpienia z nim w jakibądźkolwiek sposób pokojowy. Wielkie stronnictwo