Strona:Thomas Carlyle - Bohaterowie.pdf/246

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


dnej, niekrępowanej, otwartej. Istniejąca potencyalnie demokracja musi się stać dotykalnie istniejącą.
Każda z tych rzeczy razem i zosobna nas popycha ku wnioskowi, że ponad wszystko, co leży w mocy człowieka na tym padole, to, co nazywamy książkami, jest o wiele ważniejsze, cudowniejsze i cenniejsze. Czegóż nie dokonały lub nie dokonywują te nędzne kawałki papieru, poczernionego atramentem, zaczynając od dziennika, a kończąc na księdze świętej hebrajskiej? W istocie bowiem, jakabądźkolwiek jest zewnętrzna powłoka (kawałki papieru, jak mówimy, i atrament), czyż naprawdę, w gruncie rzeczy, nie najwyższy czyn zdolności ludzkich wytwarza książkę? Myśl to ludzka prawdziwą stanowi moc cudotwórczą, przez którą człowiek tworzy wszystko, co tworzy. Wszystko, co czyni on lub ustanawia, jest szatą jakiejś myśli. To miasto Londyn, ze wszystkiemi domami, pałacami, maszynami parowemi, katedrami, olbrzymim, niezmiernym handlem i zgiełkiem, — czemże jest to wszystko, jak nie myślą, milionem myśli, zlanych w całość, jedność, — jak nie olbrzymim i niezmiernym duchem jednej myśli, wcielonej w cegły, żelazo, dym, pył, pałace, parlamenty, dorożki, doki Katarzyny i t. d.! Żadna cegiełka nie została wytworzoną bez tego, by ktoś nie musiał pomyśleć o jej wytworzeniu. To, co zowiemy „kawałkami papieru ze śladami atramentu,“ jest najczystszem ze wszystkich możliwych wcieleń myśli człowieka. Nic więc dziwnego, że jest ono ze wszech miar pierwiastkiem najczynniejszym i najszlachetniejszym.
Wszystko, co się tyczy znaczenia, najwyższego znaczenia publicysty w społeczeństwie nowożytnem,