Strona:Thomas Carlyle - Bohaterowie.pdf/195

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


postać przysadkowatą, choć zdrowie słabe, z duszą pojemną i łaknącą, pełną wszelkiej zdolności i wrażliwości, wiele przecierpiał; zadanie jego przecież polegało na staniu się znawcą rzeczywistości i pozostaniu nim za jakąbądźkolwiek cenę; zadanie jego zasadzało się na tem, by świat cały zwrócić ku rzeczywistości, zbyt on już bowiem długo pozorom hołdował. Młody człowiek wychowywał się wśród zawiei zimowych, wśród trudów i ciemności rozpaczliwych, aby potrafił w końcu wystąpić za swej Skandynawii burzliwej silnym, jak człowiek prawdziwy, jak bóg. — Odyn to chrześciański, nowy Tor prawdziwy, z młotem swym piorunnym do uderzania i rozszczepiania na poły dość podłych jötunów i potworów-olbrzymów!
Być może, iż wypadek płodny w dalsze jego życie, jak wolno przypuścić, stanowiła owa śmierć przyjaciela jego, Aleksego, ugodzonego piorunem u wrót Erfurtu. Luter przeszedł przez dzieciństwo swe całe, walcząc tak lub owak, rozwijając wbrew wszystkim przeszkodom umysł najszerszy, żądny wiedzy: ojciec, myśląc zapewne, że syn mógłby zajść daleko w świecie, oddał go na naukę prawa. Taka droga prowadziła ku wyniesieniu; bez wyłącznej skłonności dla jakiegokolwiek zawodu, Luter się zgodził: liczył wówczas lat ośmnaście. Udali się oni z Aleksym do starych rodziców Lutra, do Mansfeldt; pod Erfurtem zaskoczyła ich burza z grzmotami, piorun uderzył w Aleksego, który też padł bez życia u nóg Lutra. Czemże nasze życie, co znika w jednej chwili, obrócone w popiół, niby zwój pergaminu, biała karta wieczności! Czemże wszystkie dostojeństwa ziemskie, kanclerstwa i trony? Wszyscy leżą razem rzuceni — tam! Ziemia