Strona:Thomas Carlyle - Bohaterowie.pdf/192

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


nia w podawaną przez innych prawdę! To go jedynie usposabia, zmusza gwałtownie i nieprzezwyciężenie do niewiary w formułki martwe innych ludzi, w ich „powiadają“ i w ich nieprawdy. Człowiek obejmuje prawdę otwartemi oczyma i dlatego, że oczy jego są otwarte: powinien więc je zamknąć, zanim zdoła pokochać swego nauczyciela prawdy? Taki tylko potrafi ukochać z prawą wdzięcznością oraz prawością szczerą duszy nauczyciela-bohatera, który go wydobył z mroku i w światłość wprowadził. Nie jestże człowiek taki prawdziwym bohaterem, rodzajem zaklinacza wężów, człowiekiem, wszelkiego szacunku godnym? Potwór czarny, fałsz, nasz jedyny wróg na tej ziemi, leży, męztwem jego zwalczony! — Spójrzcie następnie, czyż sam Luter nie używał szacunku, niby papież prawdziwy, ojciec duchowny, jakim był w rzeczywistości? Napoleon został cesarzem wśród rozhukania bez granic sankiulotyzmu. Cześć dla bohaterów nie umiera nigdy i umrzeć nie może. Prawa uległość i monarchizm wieczne są w tym świecie i tem się odznaczają, że są ugruntowane nie na powierzchownościach i pozornościach, lecz na rzeczywistościach i szczerościach. „Sąd osobisty“ wytwarza się nie przez zamknięcie oczu, lecz przez ich otwarcie, kiedy można coś widzieć! Posłannictwo Lutra zasadzało się na zdegradowaniu wszystkich fałszywych papieżów i władzców, a zarazem i na nadaniu życia i siły — chociaż zdaleka — nowym oraz szczerym.
Wszystko więc to, jak ową wolność i równość, głosowania wyborcze, niezależność i t. d., będziemy uważali za zjawisko czasowe, nie zaś ostateczne. Chociaż prawdopodobnie ma to