Strona:Thomas Carlyle - Bohaterowie.pdf/182

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


mówiąc najliteralniej — wybuch i z hukiem wulkanicznym wylatuje w powietrze; potem idą długie okresy zamieszania, zanim wszystko znowu się ustali.
Zapewne, tkwiłoby coś ponurego w tem przyglądaniu się jednej tylko stronie kwestyi i znajdowaniu we wszystkich poglądach oraz układach ludzkich samego tylko nagiego faktu, że są one niepewne, czasowe, poddane prawu śmierci! W gruncie rzeczy tak się nie dzieje: śmierć wszelka dotyka tylko ciała, nigdy zaś treści, czyli duszy; wszelkie burzenie, przez rewolucyę gwałtowną, lub w jakikolwiek inny sposób, jest tylko nowem tworzeniem na szerszą skalę. Odynizm był męztwem; chrześcianizm — wznioślejszą formą męztwa, pokorą. Każda myśl, jaka kiedykolwiek przemieszkiwała w sercu ludzkiem, jako sumiennie za prawdziwą uznana, musiała być jakąś sumienną intuicyą prawdy bożej, musiała posiadać w sobie jakąś prawdę esencyonalną, trwałą wobec wszystkich zmian, jakąś własność wieczną nas wszystkich. Z drugiej znów strony, cóż za opłakany pogląd, który polega na przedstawianiu sobie, że wszyscy ludzie wszystkich krajów i wszystkich czasów — oprócz naszego — jako tacy, co strawili życie w ślepym i godnym potępienia błędzie — poganie, Skandynawowie, mahometanie, zginęli dlatego jedynie, abyśmy my sami mogli posiąść wiedzę prawdziwą i ostateczną! Wszystkie pokolenia ludzkie zginęły w błędzie dlatego tylko jedynie, aby ta obecna nieznaczna część pokolenia mogła być zbawiona i zdołała posiąść prawdę. Wszystkie pokolenia od początku świata szły naprzód, niby żołnierze do rowu fortu, dlatego tylko, by rów wypełnić swojemi