Strona:Thomas Carlyle - Bohaterowie.pdf/164

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


jej brak w każdem wypowiedzianem przezeń słowie, w każdem wytworzonem przezeń zdaniu, nie mniej widnieje, aniżeli w wymierzonych ciosach. Jest on jeden i wszelkiemi sposobami jedno „ja“ wypowiada.
Proszę zwrócić uwagę na to, że bez rąk mógłby jeszcze człowiek posiadać nogi i być wstanie chodzić, — bez moralności zaś inteligencya jest dlań niemożliwą: człowiek, zupełnie pozbawiony moralności, nie mógłby nic wiedzieć! Aby rzecz poznać; — poznać co się nazywa, — człowiek powinien ją przedewszystkiem kochać, z nią sympatyzować, być z nią wewnętrznie spokrewnionym. Jeśli nie posiada on dość sprawiedliwości, aby w każdym wypadku odłożyć na bok swój egoizm, — jeśli brak mu odwagi, aby w każdym wypadku stanąć po stronie niebezpiecznej prawdy, — to jakże pozna? Cnoty, wszystkie jego cnoty odbiją się w jego wiedzy. Dla złych, egoistów i małodusznych natura z prawdą swoją przypomina księgę po wszystkie czasy zamkniętą: to, co taki człowiek może z tej natury poznać, musi być nizkiem, powierzchownem, małem i zaledwo ku pożytkowi dnia przydatnem. — Alboż chociażby nawet lis nie zna czegoś w naturze? Dlaczegóżby nie: wie on, gdzie są gęsi! Cóż wie ponad to, lub ponad to, co z tem analogiczne, tak często napotykany w świecie lis-człowiek? A należałoby też myśleć, że gdyby i lisowi brakło pewnej lisiej moralności, nie mógłby on nawet wiedzieć, gdzie są gęsi, gdzie je można łapać! Gdyby trawił czas na śledzienno-melancholijnych rozmyślaniach nad własną nędzą, nad teraj jak źle traktuje go natura, los i inne lisy i t. d., i gdyby był pozbawiony odwagi, bystrości, zmysłu praktycznego oraz innych przymiotów i darów,