Strona:Thomas Carlyle - Bohaterowie.pdf/160

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


gadnąć, człowiek musi zawezwać całą siłę swej intuicyi. Musi on zrozumieć rzecz: odpowiedniość jego orzeczenia będzie odpowiadała głębokości jego zrozumienia. Czy podobne łączy się z podobnem, czy też duch metody działa wśród tego zamieszania tak, iż staje się ono porządkiem? Możeż człowiek rzec: Fiat lux — i z chaosu świat wyprowadzić? Dokona on tego odpowiednio do tego, ile w nim samym tkwi światła.
Wolno nam powiedzieć, że w tem to właśnie, jakeśmy to nazwali, malarstwie portretowem, w opisie rzeczy i ludzi — przedewszystkiem — wielkim jest Szekspir. W tem cała wielkość tego człowieka stanowczo się przejawia. Zdaje mi się, że ta spokojna i twórcza przenikliwość Szekspira jest bezprzykładną. Rzecz, na którą on zwraca uwagę, odkrywa mu nie tę lub owę swoję stronę, lecz wnętrze swego serca, tajemnicę swą rodzajową; rozpuszcza się ona niby w światło, tak, że on widzi doskonałość struktury. Nazwaliśmy jego przenikliwość twórczą — czemże też bowiem jest twórczość poetycka, jak nie aktem dostatecznego widzenia rzeczy? Wyraz, który ma rzecz opisać, sam przyjdzie w ślad za tem jasnem i silnem widzeniem rzeczy. A nie sąż także tam widoczne i moralność Szekspira, i jego męztwo, łagodność, wyrozumiałość, prawdomówność, i cała jego siła zwycięzka i wielkość, które mogą tryumfować nad takiemi przeszkodami? Wielki on jak świat! Nie jest to wcale lustro wypukłe, nędzne jakieś lustro wypukło-wklęsłe, odbijające wszystkie przedmioty własnemi wypukłościami lub wklęśnięciami, — jest to lustro najzupełniej gładkie; jest to, jeśli dobrze rzecz pojąć, człowiek, który takiemi widzi rzeczy i ludzi, jakimi oni