Strona:Thomas Carlyle - Bohaterowie.pdf/125

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


i jego prawa, a świat ze swemi prawami będzie tam właśnie po to, aby być odczytanym. To, co świat pod tym względem nakaże i pozwoli, będzie najbardziej, co do świata, ważnym faktem.
Poeta i prorok wielce się różnią w naszych nędznych o nich pojęciach, lecz w niektórych starożytnych językach tytuły te są synonimami, tak np. Vates oznacza zarazem proroka tudzież poetę — i w rzeczy samej, po wszystkie czasy, jeśli dobrze rzeczy zrozumieć, pomiędzy wyrazami prorok i poeta blizkie zachodzi pokrewieństwo. W gruncie rzeczy z tego właśnie wyłącznie ważnego punktu widzenia, że obaj oni przeniknęli świętą tajemnicę wszechświata, to, co Goethe nazywa „tajemnicą odkrytą,“ — są oni i po dziś dzień jednym i tym samym człowiekiem.
„Jaka tajemnica jest największą?“ pyta ktoś. — „Tajemnica odkryta“ — odpowiada Goethe, — odkryta dla wszystkich, dla wszystkich niemal widoczna, boska tajemnica, tkwiąca we wszystkich istotach, „boska idea świata, tkwiąca — jak mówi Fichte — na dnie pozorności, której wszelka pozorność, zaczynając od nieba gwiaździstego aż do trawy na polach, szczególnie zaś pozorność człowieka i dzieła jego, jest jedynie szatą, czyniącą ją widocznem wcieleniem. Ta boska tajemnica istnieje po wszystkie czasy, prawdziwie istnieje. W większej części epok i miejsc wielce ją zapoznają, i wszechświat, który, w jakimbądźkolwiek języku, da się tylko określić jako urzeczywistniona myśl Boga, uważają za materyę pospolitą, martwą oraz bezmyślną, jak gdyby był — jak mówi satyryk — czemś martwem, przez tapicera urządzonem! Trudno tutaj szeroko rozwodzić się w tym