Strona:Teofil Lenartowicz - Piosnki wiejskie.djvu/164

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Więc się matko postarajcie,
Na trzewiczki dziecku dajcie.





91.

Nie wiem cobym dała za to,
Żeby dłużéj było lato,
Ale kiedy być nie może,
Chwalmyż Boga i w komorze.





92.

Oj, na dworze słotno,
Miła nam dziś chata, —
Jeno nam markotno,
Że nie widać świata.





93.

Nie bojmy się zimy,
Mamy ci kożuszki,