Strona:Teodor Jeske-Choiński - Poznaj Żyda!.djvu/93

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Każde społeczeństwo chrześcijańskie posiada znaczny procent takich obcych przybyszów, których potomkowie zdziwiliby się bardzo, gdyby ich nie uważano za ludność rdzenną. Ale Żyd pozostaje wszędzie i zawsze Żydem.
Dlaczego?
Bo Francuza, Anglika, Niemca, Szweda, Włocha i t. d. łączą: ta sama rasa (indo-europejska), ta sama wiara (chrześcijańska), ta sama kultura (romańsko-germańsko-słowiańska). Rozdzielają ich tylko inne tradycye narodowe i inny język. Różnicę tradycyi narodowych usuwa małżeństwo mieszane; języka zaś obcego nie trudno się nauczyć, gdy się mieszka w jego kraju. A Żyda i potomka ludów romańsko-germańsko-słowiańskich rozłącza wszystko: inna rasa (semicka), inna narodowość (żydowska), inna wiara (mojżeszowa), inny język (hebrajski i żargon), inna kultura (talmudyczna), inna etyka (handlarska); inne upodobania, nawyknienia i cele.
I te liczne różnice, dzielące naród żydowski od narodów chrześcijańskich, pokonałby oczywiście, strawiłby czas, który trawi wszystko, do ułatwienia jednak tego procesu potrzeba dobrej woli, szczerej chęci Żyda. Lecz tej drobnej woli, szczerej chęci niema, nie było nigdy u Żydów, usiłowania bowiem kilkudziesięciu, kilkuset, a choćby kilku tysięcy przekonanych asymilatorów, są niemocnym, daremnym eksperymentom wobec oporu milionów.
Bardzo słusznie mówi znany syonista żydowski, Maks Nordau, w swojej broszurze p. t. „Syonizm i je-