Przejdź do zawartości

Strona:Teodor Jeske-Choiński (Tygodnik Illustrowany, 1920).djvu/7

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została uwierzytelniona.

Była to jego ostatnia praca.
Umarł w 68-ym roku życia.
Ogarniając całokształt jego dorobku, oraz oceniając jego talent publicystyczny, trudno pominąć milczeniem narzucającą się uwagę, że w społeczeństwie wolnem politycznie i prawidłowo zbudowanem społecznie, tego rodzaju talent i tego rodzaju zdolność do wysiłku w pracy doprowadziłyby pisarza do zgoła innych wyników.
Choiński, gdyby był publicystą stronnictwa konserwatywnego w Anglii, lub katolickiego w Niemczech, byłby niewątpliwie odegrał wybitną rolę polityczną.
W Polsce, która w okresie jego działalności pisarskiej miała usta zakneblowane przez cenzurę rosyjską, w Warszawie, której życie umysłowe ku schyłkowi wieku XIX-go stawało się już tylko parodyą życia umysłowego, w służbie prasy, która zajmowała się drobiazgami, pomijając z konieczności najżywotniejsze zagadnienia wewnętrzne i zewnętrzne, pisarz, którego natura nie uznawała kompromisu, dla którego walka była żywiołem i który umiał zrezygnować z popularności dla prawdy swoich przekonań — musiał znaleźć się pod koniec życia sam, bez oparcia.
Oparcie to jednak przywróci mu niewątpliwie bezstronny i sprawiedliwy sąd przyszłości, która, nie przeoczając błędów, które popełnił, sine ira et studio oceni właściwą miarą jego niezaprzeczoną zasługę.