Przejdź do zawartości

Strona:Teodor Jeske-Choiński (Tygodnik Illustrowany, 1920).djvu/3

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została uwierzytelniona.

rychło, że w wyborze pola do pracy publicystycznej pomylił się zasadniczo.
Przywiązania i przekonania ciągnęły go w stronę wręcz przeciwną. Nie mógł się pogodzić z postępem warszawskim i wypowiedział mu walkę. Przeszedł do obozu zachowawczego i odtąd poświęcił mu wszystkie swoje siły.
Obozu tego stał się jedną z najtęższych podpór. Jako publicysta i jako powieściopisarz poświęcił mu bez mała pół wieku pracy, ucierając się bez ustanku w walce czy to podjazdowej, dziennikarskiej, czy regularnej, na kartach licznych swoich książek, z przeciwnikiem, którego umiał niepokoić, jak nikt inny.
Wojowniczy z natury, przez te pół wieku