|
TEODOR JESKE-CHOIŃSKI.
(WSPOMNIENIE POZGONNE).
□ □
|
Jedną z najciekawszych kart historyi kultury umysłowe) w Polsce na schyłku XIX-go wieku jest niewątpliwie historya prądów, które wówczas ścierały się z sobą, aby dać początek nowoczesności polskiej, do której należy obecne pokolenie inteligencyi.
Historya ta nie jest dotychczas napisana. Ktokolwiek jednak będzie ją pisał po uciszeniu się tej burzy dziejowej, która obecnie odrywa nas jeszcze od spokojnej pracy — ten nie pominie z pewnością ani osoby, ani działalności pisarskiej ś. p. Teodora Jeske-Choińskiego.
Choiński tak był wrośnięty w tę właśnie epokę, tak cały był z niej, że jego dorobek musi być rozważany nie tylko ze stanowiska czysto literackiego. Należy go traktować na szerokiem tle społecznem, w związku z żywem życiem ówczesnem.
Urodzony w Pleszewie w r. 1854, Choiński przybył do Warszawy w r. 1882-im, po ukończeniu studyów uniwersyteckich we Wrocławiu, Pradze Czeskiej i Wiedniu.
Była to chwila, kiedy t. zw. pozytywizm zasypiał już na laurach odniesionego łatwo w okresie prostracyi popowstaniowej zwycięstwa, w społeczeństwie natomiast zaczynały się formować dwa zwalczające się obozy; postępowy, związany jeszcze bardzo silnymi węzłami ze świeżym ruchem pozytywistycznym, i zachowawczy, który nieśmiało podnosił głowę po doznanym