Strona:Tadeusz Jaroszyński - Oko za oko.djvu/170

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


z „mechanizmem niebieskim“ Laplace’a. Tamte, opisane przez słynnego astronoma, krążą sobie niezmiennie z matematyczną ścisłością po odwiecznych orbitach, tym zaś drogi świetności wyznacza dowcip i pomysłowość mniej lub bardziej przedsiębiorczego impresarja.
Signor Durandi był poprostu impresarjem. Zjawił się w naszem mieście z trupą mimików-baletników, którą właściwie mówiąc, zebrano jedynie w tym celu, ażeby mogła wystąpić w swej najnowszej kreacji słynna tancerka ekscentryczna, Miss Nelly Gips. Sztukę ułożyli specjalnie dla niej panowie de Flers i Caillavet, najmodniejsi, najpopularniejsi dziś w Paryżu pisarze sceniczni, muzykę zaś dorobił pewien młody wiedeńczyk, który wprawdzie jeszcze nie jest zbyt głośny, ale niebawem napewno zdystansuje Ryszarda Straussa i Lehara.
Rzecz przedstawiała młodą, piękną, cnotliwą, a nieco zubożałą margrabiankę francuską, która wyszła zamąż za młodego, pięknego i szlachetnego nababa amerykańskiego. Małżeństwo kocha się czule. Nagle margrabiance, a raczej młodej nababowej zaczyna się zdawać, że małżonek jej daje pewne powody do posądzeń o niewierność. Wtedy ona postanawia zemstę. Rzuca się na szyję jednemu ze swoich lokajów, a ten, jak się okazało, należy do bandy niebezpiecznych apaszów. Wciąga tedy kochankę do