Strona:Tłómaczenia t. I i II (Odyniec).djvu/469

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Cóż, dziewico? sen widziany
Złą ci wróżył dolę? —
Patrz, twój miły! żadnéj zmiany;
Też oczy sokole:
Tenże uśmiech, ten rumieniec,
Też słodkie rozmowy!… —
On to, on twój oblubieniec,
I żywy i zdrowy! —
Rozweselcież smutne czoła.
Otwierajcie drzwi kościoła,
Stańcie przed ołtarze!
Niechaj puhar wkrąg obiega,
Niech się z każdych ust rozlega:
„Chwała pięknéj parze!“ —