Strona:Tłómaczenia t. I i II (Odyniec).djvu/226

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


ciu lat wieku, obowiązany był stawić się zbrojne na wskazane miejsce zebrania. Niestający, ulegał karze żelaza i ognia, którą figurycznie wyrażał krzyż, opalony ogniem, i zbroczony we krwi.

2. Str. 72. w. 27. Dziwne są wieści o rodzie Briana.

Całe następujące w tekście opowiadanie, nie jest wymysłem autora, lecz wzięte jest z gminnego podania w Szkocyi.

3. Str. 73. w. 24. Ni zdjął z jéj czoła przepaski dziewiczéj.

Przepaska, albo wstążka, zwana po szkocku Snood, którą dziewczęta szkockie zwykły nosić na czole, była razem godłem panieństwa.

4. Str. 75. w. 12. Tam syn widziadła, sam wierząc w swe czary
Wywołał z pustyń ich duchy i mary.

Cała ta strofa odnosi się do miejscowych podań i przesądów górali szkockich.

5. Str. 76. w. 4. Jęk strażniczego ducha w ich plemieniu.

Każda ze znakomitszych rodzin góralskich, przypisywała sobie iż ma opiekuńczego, a raczéj domowego ducha, który do niéj tylko przywiązany, jéj się dobrem szczególnie zajmował, lub żałosnym swym płaczem i jękiem ostrzegał ją o grożącém nieszczęściu.

6. Str. 77. w. 3. Wzięte zdrzew, które na Inch-Kaliachu.

Inch Kaliach (Incz-Kaliach), co znaczy wyspa mniszek, albo starych kobiét, jedna z najpiękniejszych na jeziorze Loch-Lomond. Kościół należący niegdyś do klasztoru, leży w gruzach; ale otaczający go cmentarz nie przestaje być używanym dotąd, i zawiera familijne groby naczelników sąsiednich klanów.