Strona:Tłómaczenia t. I i II (Odyniec).djvu/219

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


6. Str. 22. w. 21. Tam pod ich cieniem, ktoś, znać niespodzianie,
Na prędce wiejskie zbudował mieszkanie.

Wodzowie górali, których życie na tysiączne niebezpieczeństwa wystawioném było, mieli zwykle w najskrytszym zakącie posiadłości swoich jakieś pewne schronienie, dom, wyspę, zamek lub grotę, gdzieby przed niebezpieczeństwem ujść mogli.

7. Str. 25. w. 13. Z wzrostem Ferraga albo Askabarta.

Dwaj olbrzymi, synowie Anaka, sławni w romansach rycerskich.

8. Str. 26. w. 2. Ani śmiąc badać imienia lub rodu.

Górale ściśli niezmiernie w przestrzeganiu obowiązków gościnności, nie śmieli pytać gościa o jego imię lub familię, dopóki wprzód nie przyjął jakiego posiłku. Nieprzyjaźnie familijne tak między nimi zagęszczone były, że przeciwne prawidło nierazby musiało pozbawić gościa uprzejmego przyjęcia.

9. Str. 27 w. 13. Rzekła, w tém arfa w niewidoméj ręce
Zabrzmiała, wtórząc góralskiéj piosence.

Górale lubią powszechnie muzykę; a mianowicie arfy i kobzy.


PIEŚŃ DRUGA.
1. Str. 33. w. 7. Ożywczy wpływ poranku natchnął pierś Minstrela.

Wodzowie góralów, aż do ostatnich czasów, mieli każdy na usługach swych barda, który się liczył w poczet domowników. Bard musi znać doskonale dzieje i genealogią