Ta strona została przepisana.
dziesz w zatwardziałości serca, to zabiorę ci i to nowonarodzone dziecię.
Królowa odparła znowu jak za pierwszym razem:
— Nie, nie otwierałam drzwi zabronionych.
Matka Boża wzięła i drugie dziecko ze sobą do nieba.
Gdy nazajutrz dziecka nie było, jęli wszyscy już głośno mówić, że królowa pożarła syna, zaś doradcy wrólewscy zażądali, by nad nią odbył się sąd. Król jednak kochał żonę tak bardzo, że nie wierzył i zakazał wspominać o tym swym radcom pod karą śmierci.
Następnego roku urodziła królowa śliczną córeczkę. Ale oto po raz trzeci ukazała jej się w nocy Matka Boża i powiedziała:
— Chodź ze mną!
Wzięła jej za rękę, zawiodła do nieba i pokazała jej dwóch synków, którzy śmiali się i bawili kulą ziemską. Królowa ra-