Przejdź do zawartości

Strona:Sześć łabędzi oraz inne bajki.pdf/79

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

sku i oto palec stał się złoty. Zaraz jednak ją wielki strach ogarnął, zatrzasnęła przeto drzwi i uciekła. Ale strach nie ustawał ani na chwilę, a serce tłukło jej się w piersiach bez upamiętania. Także złoto nie schodziło z palca, chociaż tarła i myła z całej siły.
Niedługo po tym wróciła Najświętsza Panna z podróży. Zawołała dziewczynkę i kazała oddać klucze niebios. Gdy podała cały pęk, spojrzała jej Matka Boża w oczy i spytała:
— Czy nie otwierałaś trzynastych drzwi?
— Nie! — odparła dziewczynka.
Matka Boża położyła jej rękę na sercu i po jego nieustannym biciu poznała, że dziewczynka przekroczyła zakaz i otwarła drzwi; spytała więc po raz drugi:
— Czy naprawdę nie otwierałaś tych drzwi?
— Nie! — powiedziała po raz drugi dziewczynka.