dowiedzenia się, co za nimi jest ukryte. Powiedziała tedy aniołkom:
— Nie otworzę drzwi całkowicie i nie wejdę do środka, ale uchylę trochę, byśmy mogli zajrzeć przez szparę.
— O nie, — odpowiedziały aniołki. — Byłby to grzech. Najświętsza Panna wyraźnie zabroniła i mogłoby się zdarzyć nieszczęście.
Dziewczynka zamilkła, ale nie zamilkło pożądanie w jej sercu, jeno dziobało i gryzło dotkliwie, tak że nie miała spokoju. Gdy pewnego dnia wszystkie aniołki odeszły, dziewczynka pomyślała:
— Jestem teraz sama i nikt nie spostrzeże, że zajrzałam.
Wyszukała klucz, wzięła do ręki, wsadziła w zamek, a gdy tam już tkwił, pokręciła nim. Drzwi odskoczyły same, a dziewczynka ujrzała Trójcę Świętą, siedzącą w wielkim ogniu i blasku. Dziewczynka patrzyła przez chwilę z podziwem, potem dotknęła z lekka palcem tego bla-
Strona:Sześć łabędzi oraz inne bajki.pdf/78
Wygląd
Ta strona została przepisana.