Przejdź do zawartości

Strona:Sześć łabędzi oraz inne bajki.pdf/34

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

wo iskać, aż zasnął, potem zaś wyrwała mu trzeci włos. Diabeł podskoczył, zaczął wrzeszczeć i zabierał się do bicia. Ale powoli zdołała go przekonać, mówiąc:
— Któż winien, że mam złe sny?
— Cóż ci się znowu śniło? — spytał zaciekawiony.
— Śniłam o przewoźniku, który się użalał, że musi ciągle jeździć tam i z powrotem po rzece, a nikt go nie zastąpi. Cóż może być przyczyną tej sprawy?
— Osioł skończony! — odparł diabeł. — Gdy ktoś zażąda, by go przewiózł, powinien dać mu w rękę drąg, tak by sam przebył prom, a on został wolny.
Babka miała już trzy złote włosy i odpowiedzi na trzy pytania, przeto zostawiła w spokoju diabła, który też spał do świtu.
Gdy wyszedł z domu, babka wyjęła mrówkę z fałdy spódnicy, przywróciła dziecku szczęścia ludzką postać i rzekła: