dział. — Na dnie siedzi pod kamieniem ropucha, gdyby ją zabito, wino zaczęłoby tryskać na nowo.
Babka zaczęła go dalej iskać aż zasnął, chrapiąc tak, że brzęczały szyby. Wówczas wyrwała mu drugi włos.
— Hu! Cóż wyrabiasz? — wrzasnął ze złością.
— Przebacz! — poprosiła. — Uczyniłam to przez sen.
— Cóż ci się znowu śniło?
— Śniło mi się, że w pewnym państwie rośnie drzewo, które dawniej rodziło złote owoce, a teraz nawet liści nie ma. Cóż jest przyczyną?
— Hej... żeby to ludzie wiedzieli! Mysz gryzie korzeń, gdyby ją zabito, dawałoby znowu złote owoce, ale jeśli mysz będzie gryzła dłużej, to całe drzewo uschnie ze szczętem. Ale daj mi spokój ze swymi snami, bo jeśli mnie raz jeszcze zbudzisz, dostaniesz policzek.
— Babka uspokoiła go, zaczęła na no-
Strona:Sześć łabędzi oraz inne bajki.pdf/33
Wygląd
Ta strona została przepisana.