Przejdź do zawartości

Strona:Sześć łabędzi oraz inne bajki.pdf/32

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

mógł niczego znaleźć. Babka zburczała go i zawołała:
— Dopiero pozamiatałam, ty zaś wszystko przewracasz do góry nogami! Ciągle ci swędzi w nosie ludzkie mięso! Ot, lepiej siądź do wieczerzy i basta!
Gdy zjadł i wypił, uczuł zmęczenie, a babka położyła jego głowę na swych kolanach i powiedziała, że chce go trochę poiskać.
Za chwilę zasnął i zaczął głośno chrapać. Wtedy chwyciła babka jeden złoty włos, wyrwała go i położyła obok siebie.
— Au! — krzyknął diabeł. — Cóż to robisz ze mną?
— Zasnęłam i miałam tak przykry sen, żem cię porwała za włosy, — odparła.
— Cóż to za sen? — spytał diabeł.
— Śniłam o studni na placu targowym, która dawniej tryskała winem, a teraz nie daje nawet wody. Jakaż może być przyczyna?
— Hm... gdyby wiedzieli! — powie-