Chłopiec ruszył z listem w drogę, ale zabłądził i znalazł, się wieczorem w gęstym lesie. Ujrzał w ciemności błyszczące światełko i dotarł niedługo do małego domku. Gdy wszedł, zastał przy kominku siedzącą samotnie starą kobietę. Zobaczywszy chłopca, przeraziła się i spytała:
— Skądże idziesz i dokąd zmierzasz?
— Idę z młyna do Jejmości Królowej Pani z listem, ale zbłądziłem w lesie i radbym tu zanocować.
— Biedny chłopcze! — odparła kobieta. — Zaszedłeś do domu rozbójników, którzy cię zabiją, gdy tylko wrócą.
— Niech przychodzi, kto chce! — rzekł chłopiec. — Nie boję się, jestem przy tym tak zmęczony, że dalej iść nie mogę! — To rzekłszy, legł na ławie i zasnął.
Niedługo potem wrócili rozbójnicy i spytali ze złością, co to za nieznajomy chłopiec śpi w ich domu.
— Ach! — odparła kobieta. — Jest to niewinne dziecko, zabłądził w lesie i przy-
Strona:Sześć łabędzi oraz inne bajki.pdf/26
Wygląd
Ta strona została przepisana.