Strona:Swetoniusz - Żywot Nerona (tłum. Ejsmond).djvu/37

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


żając go bądź to o okrucieństwo, bądź o szaleństwo.
Unieważnił wiele dekretów Klaudjusza, uważając je za objaw głupoty lub warjactwa. Grobu zaś jego nie otoczył ani wspaniałością, ani nie zapewnił mu trwałości.

Otruł następnie Britannikusa, o którego był z wielu powodów zazdrosny. Britannikus miał piękniejszy głos od Nerona. Poza tem wspomnienie ojca mogło kiedyś zwrócić ku niemu serce narodu. Lokusta, która zadenuncjowała wielu trucicieli, będąc ich wspólniczką, dostarczyła najpierw Neronowi trucizny zbyt słabej: Britannikus zażywszy jej nie umarł, zaniemógł jedynie na silny rozstrój żołądka. Neron sprowadził Lokustę, obił ją i obsypał zarzutami, iż dała lekarstwo zamiast jadu. A gdy tłumaczyła się, że pragnęła ukryć zbrodnię tak straszliwą, rzekł: „Zapewne — muszę się lękać lex Julja“[1]. I zmusił ją by w jego oczach przygotowała najszybciej działającą truciznę. Trucizny tej spróbowała na koźlęciu, które zdechło dopiero w godzinę później. Kazał jad wzmocnić. Dał do zażycia warchlakowi, który zdechł natychmiast. Wówczas po-

  1. Prawo przeciw trucicielom.