Strona:Stefan Witwicki - Piosnki sielskie.djvu/9

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


PRZEMOWA


Dziś, gdy już umiano podług rzeczywistéj wartości ocenić to mnóstwo dowolnych przepisów, form, prawideł, i drobiazgów, którém pedantyzm szkolników przytłumiał i głuszył najwolniejszą sztukę: nikt zapewne nie wątpi, że poezija nie jest wypadkiem nauk, ogłady towarzyskiéj, ani sztuk rymotwórczych. Chociaż ulega ogólnym prawom rozsądku i gustu; i ze wszelkich ludzkich