Ta strona została skorygowana.
KRAJOBRAZ
Gdzież są słowa pochwalne,
Jak horyzontu linje?
Groźne i tropikalne
Czarne majaczą pinje.
Księżyc i zły i złoty
Skręcone konary przecina,
Jak mokry miękki motyl
Na wieży się niebo rozpina.
Tchnienie morza rozgrzane
Ciepłe ciemności rozwiewa —
O, serca storturowane!
Storturowane drzewa!
Ta, którą jestem chory,
Rozpacz północnych miast,
Wraca w ciche wieczory,
Pełne wielkich gwiazd.