Przejdź do zawartości

Strona:Stefan Napierski - Ziemia wolna.pdf/62

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została skorygowana.
KRAJOBRAZ



Gdzież są słowa pochwalne,
Jak horyzontu linje?
Groźne i tropikalne
Czarne majaczą pinje.

Księżyc i zły i złoty
Skręcone konary przecina,
Jak mokry miękki motyl
Na wieży się niebo rozpina.

Tchnienie morza rozgrzane
Ciepłe ciemności rozwiewa —
O, serca storturowane!
Storturowane drzewa!

Ta, którą jestem chory,
Rozpacz północnych miast,
Wraca w ciche wieczory,
Pełne wielkich gwiazd.