Przejdź do zawartości

Strona:Stefan Napierski - Ziemia wolna.pdf/58

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została skorygowana.
POWRÓT



Młodości! znów mnie nęcisz. Dawne antykwarjaty,
pełne pyłu, odwiedzam, pieszczę wzrokiem tytuły
wyblakłe, poustawiane rzędem. Och, gorzkie jesienie
od liści mokrych... Gdy powracam z dalekiej podróży
nieczuły
dla ludzi, jakżeż książki cenię
śmiertelnie!
Niestety, wbrew opinji, nie jestem bogaty.