Napchałeś tytoniem tureckim 200 papierosów.
Mam je w szufladzie.
Ale jak Szyllerowi jabłka nie dają natchnienia.
Tęsknię za Turcją.
Rosła brunetka twoja wietrzy czerwone bety
na balkonie. Nie
Jesteś poetą. Jesteś szczęśliwy. A ja małej córeczce
Daruję mandarynkę. Ona woli ogryzać paznokcie lub
Ssać brudną piąstkę gdy wesołem syczeniem pali się
piecyk gazowy.
Mówiłeś kosztuje 20 złotych i skarżyłeś się na
Urząd Podatkowy. Wspólne mamy troski ale
szczęścia nasze
Są odmienne. Różnimy się w odmianie róż.
To decyduje.
Nie masz ambicji która mnie pożera. Prowincjonalnego
poetę. Masz bety.
Sąsiedzie!! Nie goliłem się cały dzień. Noc
melancholji. Jestem jak ty.
Zarośnięty. Podobni. Bardziej podobni niźli
kiedykolwiek.
Pojmiesz. To ja wiem za nas dwóch. Przeto
Siedzę w samotności jak zwierzę. A ty grzejesz
zgrabiałe
Ręce i sięgasz po kolczyki żony. Nie podchodź.
Godzina
Strona:Stefan Napierski - Ziemia wolna.pdf/39
Wygląd
Ta strona została skorygowana.
SĄSIAD