Przejdź do zawartości

Strona:Stefan Napierski - Ziemia wolna.pdf/16

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została skorygowana.
***



Gdy ci ucho przykładam do piersi,
Słyszę, jak krew równo oddycha.
I nie boję się już we śnie śmierci,
Śmierci tej, co jest nagła i cicha.

Słucham długo... sennie... piersi twojej
Nie chcę dłużej! A od nowa muszę!
Cichym szmerem tak się niepokoję!
Nie chcę słuchać, bo usłyszę duszę!

Ona ze krwi dyszącej nie zniknie!
Ona piersi oddechem przewierci!
I przez usta stygnące wykrzyknie,
Gdy mi ucho przyłożysz do piersi