Strona:Stefan Napierski - Poemat.djvu/73

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


EGZALTACJA

Życie: duszność poranków i pustka wieczorów,
Obłędna powtarzalność w czarnych lustrach dni —
Aż śmierć, jak lekki wietrzyk ciepłego wieczoru,
W przelocie zdmuchnie świecę, co się ledwo tli.