Strona:Stefan Napierski - Poemat.djvu/60

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


„ERYK XIV“
I.

Szyby carskich pałaców, jak kry, się rozprysły
Od wód Białego Morza po zielony Krym —
Kraśne sztandary, ostre gwizdy
Rozpruły płachtę niebios jak armatni dym.

Martwe kamienie placów
Poczuły ucisk twardy
Stóp,
Gdy wirujące race
I wściekłe petardy
Strąciły kości gorące
W tlejący grób.