Strona:Stefan Napierski-Chmura na czole.djvu/20

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


APOSTROFA

O, mądry, grasz na fagocie
Melodie dla mnie,
Namawiasz ku prostocie
— Nie patrz ty na mnie.

Wyniosłej nie dotknę skroni,
Nie musnę włosa,
Skarg pełne ku czołu skłoni
Żal mój — niebiosa.

Hoplity profil, twe imię,
I rylca zgrzyty,
W tym ciemnym zakuję rymie,
Jak medal bity.