Strona:Stanisław Mycielski - W sercu dżungli.djvu/71

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Ten dzień w Johannesburgu mija jak sen. Teraz już zbliża się zerwanie z cywilizacją na dobre. Jeszcze tylko po drodze trzy większe miasta — Pretorja, Bulowayo i Livingston, no i nareszcie ta upragniona dżungla, pełna dziwów i tajemnic, w którą zanurzę się na całe dwa miesiące.