Strona:Stanisław Mycielski - W sercu dżungli.djvu/60

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


suwanie się białych w głąb swego kraju poza udzieloną koncesją. Przyjaciel Rhodesa, Jameson na czele wojska, złożonego z białych i czarnych, wkracza w kraj nieprzyjacielski. Kilka wielkich zwycięstw i krwawych bitew rozprasza Matahelijczyków i Jameson triumfalnie zajmuje Buluwayo. Od tego czasu (1893) Matabalaland pozostaje oficjalną kolonją angielską, ale właściwie jest to własność Chartered South African Company, czyli Cecila Rhodesa — podobnie jak przed stu laty towarzystwo East Indian Company była własnością prezydenta gubernatora. Zresztą nazwa „Rhodesia“ (dawny Matabeleland) jasno to potwierdza. W tym okresie Rhodes jest u szczytu swej fortuny i karjery politycznej. Jest premjerem parlamentu w Kapsztadzie, najbogatszym człowiekiem w Afryce Połud. i posiada o wiele większe znaczenie niż wysoki komisarz w Kapsztadzie. Lecz jeszcze mimo wszystko jego ambicja stale jest nienasycona. Marzy mu się, by cała Afryka Południowa należała do Anglji. Wyobraża sobie ten ogromny kraj jako Stany Zjednoczone na wzór Ameryki Północnej. Posuwa się więc coraz dalej na północ, wpływy towarzystwa sięgają już do Zambezi. Zaczyna budować kolej, która w przyszłości ma połączyć Kapsztad z Kairem. Czyha tylko na to, by zająć republikę Boerską Transwalu i Oranji, biedni Boerzy przez Anglję stale byli wypychani na północ. Już od roku 1837 zaczął się wielki „trek“. Ledwo dotarli do Natalu po wielu trudnościach i niebezpieczeństwach, już Anglja zabrała im Natal. Znowu zaczęła się nowa emigracja Boerów, którzy zatrzymali się dopiero nad rzeką Waal. Tam żyli spokojnie, dopóki odkrycia złota w Witwatersrand nie sprowadziły do Transwalu tysiące poszukiwaczy