Strona:Stanisław Grochowiak - Wiersze wybrane.djvu/388

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Aby te koła mogły się łączyć
Dla zapewnienia ciągłego ruchu,
Muszą posiadać na swoim obwodzie
Wystopyrczenia
Różnego kształtu (...)”

Tu wziął powietrze,
Zanurzył się w ścieku,
Dno długo macał
I wychynął z niczym.

„Koło stożkowe wypukłe
Powstaje tedy, gdy wystopyrczenia
Mieszczą się na zewnątrz
Powierzchni stożka
W płaszczyźnie równoległej do jego podstawy (...)

Koło palczaste lub daktyloides (...)
Koło zębate lub glattoides (...)
Koło gwiaździste lub astroides (...)
Koło piłkowe lub klimatoides (...)
Koło kopulaste,
Jakby wysadzane drogimi kamieniami (...)”

Tu brat go na szelce — po raz wtóry — w czeluści zanurzył,
Sołtys wziął krzyż na drogę i pomaszerował w topiel jak Bartek do wojska.
Pora była zaobiednia, od kościołów wiało pulchnym plackiem,
Więc ten i ów skrzętniś raz po raz czmychał do „Jezioranki”,
Spijał śniegi dubelta, długo grzał się w „Życie”,
I harcował po talerzu z pohańcem — Tatarem.