Strona:Stanisław Grochowiak - Wiersze wybrane.djvu/380

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Jeden szpenio wywinął tak artystyczną rzeźbę w kolorze: brąz kasselski,
Że Harcerstwo dostawiło świeczkę;
Podobno przychodził we śnie do pokwitających dziewcząt, obiecywał
im małżeństwo i że zaraz po ślubie przejdzie na autobus
Powiadają, że raz jeden nawiedził Matkę,
Wyszedł ze starego nocnego budzika,
Był malutki,
Naguśki
I długo — rozpaczliwie długo — dzwonił mlecznymi ząbkami.

Tak powiadają.