Strona:Stanisław Grochowiak - Wiersze wybrane.djvu/35

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
II• MENUET Z POGRZEBACZEM •
Rozmowa o poezji

Od — do Lieberta...

Dziewczyna:
Czy pan ją widzi? Czy ona się śni?
Czy też nadbiega — nagła jak z pagórka?

Poeta:
Ona wynika z brodawek ogórka...

Dziewczyna:
Pan kpi.
Pan ją jedwabnie — pan ją jak motyla
Po takich złotych i okrągłych lasach...
To jest jak z Dafnis bardzo czuła chwila...

Poeta:
Owszem. Jak ostro
Całowany tasak.

Dziewczyna:
Rozumiem pana. Z wierzchu ta ironia,
A spodem czułość podpełza ku sercu...

Poeta:
Dlaczego z pani jest taka piwonia,
Co chce zawzięcie być butelką perfum?...