Strona:Stanisław Grochowiak - Wiersze wybrane.djvu/231

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Dialog


Opowiedział mi człowiek, który pije wódkę,
Że nogi ma dosyć dobre, na starość też nie narzeka;
Że nawet wierzy w Boga, to znaczy w Coś po śmierci;
Że owszem,
Że odłożył
Na Czarną Godzinę.

Odrzekłem człowiekowi, popijając wódkę,
Że chmury jeśli sine, to tak zwykle bywa pod jesień,
Że jest to rzecz normalna, iż drzewa krzywo rosną,
A ptaszki — krocząc w śniegu — przeziębiają łapy,

Potem
Padliśmy sobie
W ramiona
Z wielkim płaczem.