Strona:Stanisław Grochowiak - Wiersze wybrane.djvu/181

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


★ ★ ★


O wiersz się prosi. A wiersz — że ją niby
Przedłuży w czasie o dzień lub milimetr.
Kto jednak powie podniebienie Laury
Lub nazwę ptaka w Marii obojczyku?...

Komu się dzisiaj Beatrycze przyśni
Z jej lewą nogą odmienną od prawej,
Z dłonią widzianą od grzbietu, od wnętrza
Widzianą czulej, bo w boskim pośpiechu?

Ale uparta — ale dziwnie lekka
O wiersz się prosi, potrząsa włosami,
Biegnie, powraca, oddala się, zbliża,
Zgrabnie przebiera w złocistych trumienkach...