Ta strona została uwierzytelniona.
gólnie bogatych a hojnych, było coraz mniej. Zwrócenie się zaś ponownie do rządu cesarskiego o pomoc materjalną z tytułu opuszczenia jej przez kawalera Colatti było więcej, jak ryzykownem, więc go oczywiście Aleksandra nie próbowała.
Piękna pani Colatti, do niedawna jeszcze bożyszcze najbogatszych i dostojnych adonisów włoskich, od pewnego czasu musiała zadawalniać się przelotnymi i skromnymi hołdami podrzędnych adoratorów. Gdy w tem szczęśliwy traf wyratował panią Colatti z tej przykrej opresji, w jakiej się znalazła w ostatnich czasach.
Gwiazda jej z powrotem zajaśniała wielkim, szczerozłotym blaskiem powodzenia i szczęścia, rokującego jej wymarzoną przez nią przyszłość.