Przejdź do zawartości

Strona:Stanisław Cieszkowski - Piękna doboszanka.pdf/25

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została uwierzytelniona.

Pani Colatti, nie bawiąc nigdzie zbyt długo, zjawiała się w danem mieście, oszałamiała mieszkańców jego swą cudną urodą, bogactwem, wdziękiem i wnet, jak meteor znikała, pozostawiając poza sobą setki serc zranionych, tyleż zrujnowanych adoratorów i... moc długów.
Wreszcie zawitała pani Colatti do Wiecznego Miasta. Tu postanowiła osiąść na czas dłuższy. Duże miasto, stolica świata, ściągająca ze wszystkich jego krańców licznych przybyszów, wśród których wielu było bardzo dostojnych i bogatych panów cudzoziemskich, stanowiła świetny, wymarzony teren dla pięknej Aleksandry do zdobycia nowych triumfów...
Jak długo przebywała piękna pani Colatti w Rzymie, nie wiemy dokładnie, również nieznane są nam bliższe szczegóły jej kilkoletniej peregrynacji po klasycznej ziemi Italów, to tylko pewnem jest, że w końcu zawiodła ją dotychczas tak szczęśliwie przyświecająca gwiazda powodzenia, gdyż w kilka lat potem, mianowicie w 1675 r., spotykamy ją z powrotem w Wiedniu z resztkami fortuny.
W Wiedniu położenie jej stawało się coraz krytyczniejszem, resztki majątku topniały z dniem każdym, adoratorów, szcze-