Strona:Sonety Shakespeare'a 1913.djvu/169

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


CLI.

Miłość zbyt młodą, aby znać sumienie;
A jednak miłość sumienie zrodziła.
Oszuście wdzięczny, nie wódź w pokuszenie,
Bo Twoje będą grzechów moich siła.
Gdy mnie znieprawiasz, ja grążę w nieprawość
Część moją lepszą, by radować ciało.
Duch mój rzekł ciału, że czeka go radość
W miłości; dłużej ciało nie czekało:
Imienia Twego wzruszone powabem,
Tryumfu łupem wskazało Cię snadnie;
I Tobą dumne, Twym jest nędznym rabem,
Twych spraw pilnuje, przy Twym boku padnie.
Sumienia brakiem miłości jej żądzę
Czyż nazwę? Przez nią powstaję i błądzę.


Grafika na koniec utworu 3.png