Strona:Sonety Shakespeare'a 1913.djvu/13

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Kiedy nie umiem rozwiązać rebusów,
Cudzych przekładów nie pożądam brusów,
Lecz wolę złożyć u Szekspira nogi
Dowcip ubogi.



II.

Za to tak pełnił duszę moją całą
I tak promieniał wiecznie żywą chwałą,
Żem myślał czasem: już umieram sobie,
Już jestem w grobie.

A nieśmiertelne części mej istoty
Biorą na siebie kształt Szekspira cnoty;
Wielka myśl jego chyba ze mnie tryska,
Tak mnie jest blizka.