Strona:Sinobrody.djvu/5

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.




Dawnemi, bardzo dawnemi czasy w starożytnej i dziś już nie istniejącej dzielnicy pewnego miasta sąsiadującego z Arabją, mieszkał bardzo bogaty kupiec, tak bogaty, że tego co posiadał w skarbcu i w pałacu obliczyć nikt nie był w stanie.
Zamieszkiwany przez niego pałac odznaczał się tak wspaniałym wyglądem i tak błyszczał od złota i innych drogich kruszców, że o mile całe widzieć go było można.
W środku był jeszcze piękniejszy. Ściany całe były lustrzane, ramy dolne i górne obciążone drogiemi kamieniami, wspaniałe dywany pokrywały całkowicie